niedziela, 24 listopada 2013

Rozdział 1 ,,Zapowiada się ciekawy wieczór..."


               Razem Z Angelą, Lolą i Cindy siedziałyśmy w moim pokoju dobierając sobie stroje. Angela miała na sobie ciemno zieloną sukienkę ze sporym dekoltem i rękawami do łokci. Założyła szpilki koloru sukienki. Cindy miała jasnoniebieską sukienkę z krótkimi rękawami i odkrytymi plecami. Założyła buty na niewielkim obcasie. Wyglądały one klasycznie, ale i tak zjawiskowo. Niziutka Lola postanowiła zaszaleć zakładając białą sukienkę na dość grubych ramiączkach. Założyła mega wysokie czerwone szpilki. Mimo, że i tak była niższa od każdej z nas, nie była już niska. Ja za to postanowiłam założyć na siebie coś w czym dawno nie chodziłam. Coś co było na specjalne okazje. Tym ,,czymś" była czarna sukienka mini z dużym dekoltem. Podkreślała kształty, ponieważ była bez pleców oraz ramiączek.
-No i jak Cindy, pooodniecona na wolny taniec z Ericem?- zachichotała Lola zabawnie poruszając brwami i dodając- Wiesz, twoje ręce tu-pokazała swoją szyję-Jego dłonie tuu- zjechała dłońmi po swoich biodrach w stronę pupy głośno się śmiejąc.
-Idź ty zboczeńcu!- krzyknęła Cindy rzucając się na łóżko.
-Ej fryzura!-krzyknęła Angela, na co dziewczyna szybko się podniosła.
-No wiesz Lola, pewnie na tańcach się nie skończy. Oby tylko nie robili tego w moim pokoju!- zaśmiałam się na co Cindy wytrzeszczyła oczy z rozbawienia.
-Rose, jesteś dziewicą , a zachowujesz się jakbyś robiła to milion razy!-pisnęła
-Są  rzeczy, których o mnie nie wiesz- zabawnie poruszyłam brwiami, chociaż i  wszystkie wiedziały, że jestem dziewicą. Każda z nas jest.
-Zboczeńce-westchnęła Cindy.
-A Angela? Nathan byłby gotowy- zaśmiała się Lola siadając na fotelu.
          Nagle do pokoju wszedł... Harry?! Nogi miałam jak z waty, a moje serce gwałtownie zabiło mocniej.
-Cześć Rose! Widziałaś może Mike'a?-spytał.
Tylko się nie zbłaźnij, to normalna sytuacja- pomyślałam.
-Pewnie jest u siebie.- odparłam szybko.
-Sprawdzałem, nie ma go.
- W takim razie jest u Ricka.- odpowiedziałam.
- Dzięki-- uśmiechnął się. (Boże, jaki on ma powalający uśmiech!) Odwrócił się, a gdy miał już iść nagle zerknął obracając się ponownie w moją stronę. Zilustrował mnie wzrokiem od stóp do głów, po czym uśmiechnął się podnosząc brwi.
- Nieźle wyglądasz- powiedział
- Dziękuje, ty również. Nie odpowiedział mi.. Poszedł w stronę pokoju Ricka zamykając za sobą drzwi. Policzyłam w myślach do dwudziestu, po czym powiedziałam głośne
-Ja pierdolę!
-Co nie? Widziałaś jak na ciebie patrzył?! Jakby cię rozbierał wzrokiem- zachichotała Lola. Od kiedy zrobił się z niej taki zbok, jak mogłam przegapić ten moment?! Z pozoru niziutka, grzeczniutka blondyneczka, a tu takie rzeczy...
-Jezu, Lola!- pisnęłam
-Ale Rose, mógł skomplementować nas, ale skomplementował ciebie! To się liczy- Angela pstryknęła palcami opierając się dłońmi o pościel.
-Wiem,rany, nie mogę w to uwierzyć. Mówiłam ci Cindy, że tak będzie! -pisnęłam.
-Rose, debilko,ty to mówiłaś od podstawówki. To jest paranoja, ale ta twoja wierność się opłaciła- zachichotała Cindy.
-Ranyyy- westchnęłam głęboko siadając na łóżku.
          Do pokoju wszedł Mick z piwem w ręku.
-Hej, chodźcie już, przyszli pierwsi goście- wyszczerzył się.
-Mick, błagam cię nie pij tyle tym razem, nie chcę znowu wciągać cię po schodach- mruknęłam z żalem. Ostatnim razem, gdy w naszym domu miała miejsce impreza, mój braciszek był tak spity, że spał na wycieraczce. Od strony zewnętrznej!
-Luz, Rose tym razem będzie gorzej- zaśmiał się i zbiegł po schodach.
-Z nim się żyć nie da.- westchnęłam głęboko poprawiając kosmyk włosów,który wpadł mi do oczu.
-Nie przesadzaj. Fajny jest!-zachichotała Lola.
-Dla ciebie każdy przystojny facet jest super, boski i w ogóle - mruknęła Cindy.
-Bez przesady- zaśmiała się Lola.
        Spojrzałam za okno, było już ciemno. W domu była już cała masa ludzi z których nie rozpoznawałam tylko kilku osób. Nie mogłam uwierzyć, że całe liceum bawi się w moim domu! Z resztą nie tylko liceum, było kilku studentów a nawet gimnazjalistów z ostatniej klasy. Impreza była naprawdę imponująca. Wszyscy tańczyli i pili. Od razu pomyślałam, że tym razem i ja się zabawię i nie będę zajmowała się upitymi braćmi i przyjaciółkami ani nie będę przyjmować skarg sąsiadów za hałas z udawaną skruchą. Zaczęłam tańczyć samotnie, znaczy nie do końca, bez partnera, za to obok dziewczyn.
-Tańczysz? -usłyszałam głos Louisa.
-Louiii!- pisnęłam- Dawno cię nie widziałam!- zachcichotałam.
-A w szkole?- zaśmiał się.
-Tam nawet nie gadamy- mruknęłam. Louis był moim przyjacielem. Wiedział o moim banalnym zakochaniu, ale wybłagałam go, żeby nic nie mówił Harry'emu. Całe szczęście, że dotrzymał obietnicy... Po chwili już wirowaliśmy wśród par przekrzykując muzykę i śmiejąc się. Akurat grało ,,Beauty And The Beat" Justina Biebiera i Nicki Minaj. Piosenka była szybka, toteż dobrze się nam tańczyło. Nie wyobrażałam sobie wolnego tańca z Louisem. Był moim dobrym przyjacielem, znaliśmy wiele swoich sekretów, ale nic poza tym. Nie pasujemy do siebie w ten sposób, a poza tym ja jestem zakochana w jego przyjacielu. Mieli paczkę do której należeli :on,Harry i trzech innych chłopaków, których kojarzę tylko ze szkoły, Gdy piosenka się skończyła zatańczyliśmy jeszcze raz do ,,Girlfiend" Avril Lavinge. Potem rozstaliśmy się. Zobaczyłam jak CIndy tańczy z Ericem, a Angela z Nathanem. Ujrzałam również Lolę, która stoi przy ścianie z kwaśną miną. Podeszłam do niej i spytałam
-Co jest?- spytałam.
-No, patrz tylko na tego idiotę- pokazała głową Erica.
-No, tańczy z Cindy, co z tego?- zdziwiłam się. Myślałam, że przeszła jej już złość na niego, dlatego, że woli inną.
-Ten frajer robi mi na złośc. Kiedy przyciąga ją do siebie patrzy na mnie z tym swoim wrednym uśmieszkiem i pewnie myśli, że będę za nim płakać. Nie chcę go już.- wysyczała.
-Boże, zachowuje się jak dzieciak- westchnęłam.
-Wiem!-prawie krzyknęła.
-Przyznaj, jesteś trochę zazdrosna- próbowałam ukryć uśmiech, a ona tylko spojrzała na mnie zaciskając zęby i krzyknęła.
-Jestem!- dobrze, że muzyka była bardzo głośna. W ten sposób nikt nie usłyszał naszej rozmowy.
            Do Loli podszedł Liam Payne i poprosił ją do tańca. To przystojniak, pewnie będzie chciała wzbudzić zazdrość Erica- pomyślałam. Była to prawda... Ja sama zatańczyłam z Lou, Liamem, kilka razy z Nathanem i Ericem, a nawet z nieco podpitym Mickiem. Boże, jak ta Jenna Folk z 1a patrzyła na nas z zazdrością! Od dawna podkochiwała się w moim bracie, a nie wiedziała nawet, że jestem tylko jego siostrą. Kiedy skończyliśmy tańczyć podeszłam do ,,baru".  Zawsze tak nazywałam to miejsce w domu gdy była impreza. Był to po prostu oświetlony z góry barek. Urokliwe miejsce, mimo czynności do której go wykorzystywano.
        Piłam piwo ze szklanki, gdy nagle obok mnie usiadł wysoki chłopak, o czarnych włosach i pięknych brązowych oczach. Kojarzyłam go ze szkoły, ale nie znałam swojego imienia.
-Jestem Zayn- wyciągnął do mnie dłoń.
-Rose- odparłam. Czyżbym go zainteresowała?
-Jesteś siostrą chłopaków?- spytał. Ah, czyli o to się rozchodzi... A miałam cichą nadzieję, że spodobałam mu się.
-Szkoda. Lepiej byłoby, gdybyśmy chodzili do jednej klasy- mrugnął do mnie uśmiechając się lekko.
-Zatańczysz?- spytał
-Jasne- uśmiechnęłam się szeroko podając mu dłoń .Wreszcie! Teraz i ja mam kogoś, Harry, nie tylko ty jesteś tym ,,rozchwytywanym"!
      Przyjemnie było z nim tańczyć, ponieważ był świetnym tancerzem , a do tego byliśmy bardzo blisko siebie i czułam woń jego męskich perfum, którymi się zaciągałam. Naglę tą całą sielankę przerwała czyjaś sylwetka, która odepchnęła mnie na bok,krzycząc
-Odbijany!- Nie. To po prostu niemożliwe. Czy to był ON?! Nie pomyliłam się. Tańczyłam właśnie z boskim Harry'm Stylesem. Według nie było to naprawdę dziwne. Byłam na tak wielu imprezach, na których był również on i niemożliwe jest nawet to, że nie zaprosił mnie do tańca, bo nie zauważył tego, że tam jestem, ponieważ mówił mi wtedy ,,cześć".  Spojrzałam do tyłu, aby zobaczyć jak zareagował Zayn. Chłopak patrzył wściekły na Harry,ego z miną jakby chciał go zabić. Ja sama nie wiedziałam jak to wszystko się potoczy... Zapowiada się ciekawy wieczór...

______________________________________________________________-
ok mam na dzieję, że wam się spodobało ! <3 
       

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz